sobota, 17 lutego 2018

Spotkanie klubowe kulinarnie i plastycznie styropiaowe jajeczka ,zajączki

Witajcie . Byłam dziś na spotkaniu  mojego klubu TPG . Miło czas spędziłam. .Jak w tytule posta było kulinarnie i plastycznie .   Pojechałam obładowana dziurkaczmi , nożyczkami ,nożami , deskami do krojenia i m imiską.. Niestety kartek  już nie zdążyliśmy zrobić więc się  niektóre rzeczy nie przydały .  Najpierw było kulinarnie . Zrobiliśmy pyszną sałatkę z kukurydzy, papryki , ogórków, jabłek ,sera fety. . Potem były też tosty . Pierwszy raz jadłam tosta razowego .W części  plastycznej ozdabialiśmy styropianowe jajeczka i zajączki . ozdabialiśmy je rozpuszczonym w wodzie  lakierem do paznokci. super efekt  Potem tylko wstążeczka i piórko do dekoracji .Jajeczka zostaną rozdane z prośbą o jeden procent podatku 
Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym
KRS: 0000 109 895
Cel szczegółowy 
Warmińsko -Mazurska Jednostka Wojewódzka 

Jak nie macie   nie wiecie  dla kogo oddać swój 1%  to zachęcam do oddania na moją organizacje .Dzięki temu  możemy miło spędzić czas nauczyć się nowych rzeczy. Być wśród ludzi a nie zamknięci w domu w ciszy i ciemności 

Kartek  już nie  zdążyliśmy zrobić. Znajoma pokazała jak   bardzo dużo   używa swojej maszynki  aż jej się płytki wygięły.

                                                                                                                                                                  Jeszcze  taka ciekawostka .Co ludzie  wymyślają  by sprzedać. Oto Jadalna wielkanocna trawa  tak to nazwali
















Jadalna wielkanocna trawa

              

piątek, 16 lutego 2018

Karteczki walentynkowe

Witajcie . Karteczek walentynkowych nie robię hę  bo nie mam komu . Jak pisałam robiłam kiedyś  małym kuzynkom  .Jednak w tym roku zrobiłam taką walentynkę nie walentynkę. Kolega poprosił bym zrobiła. Mieszka w innym mieście  więc poukładałam  elementy na kartkach i mu zdjęcia jako propozycje wysłałam . Kartki proste bo czasu nie miałam.Miała być walentynka   nie walentynka a i tak wybrał najbardziej walentynkową  czyli trzecia karteczkę     .W poniedziałek ją wysłałam. Jak coś robisz w poniedziałek to przez cały tydzień . No dobra nie przez cały . Ale we wtorek to nie tylko znowu wysyłałam list ale też na poczcie  paczuszkę. Po południu wpadła siostrzenica i dla swojego ukochanego  zrobiła walentynkę.  Hm mam masę rzeczy a ona  taka prostą z narysowanymi serduszkami  zrobiła. Zrobiła też prostą zakładkę do książki . Mówi walentynka taka studencka  czyli nisko budżetowa .W środę  po mszy  troszkę walentynkowo było  bo mamy znajmy  przyniósł kwiaty i słodkości . Słodkości zostaną zjedzone innego dnia..Od mamy  dostałam   walentynkową szklankę taką większą bo lubię dużo pic herbaty .Wracając do listów i paczek to w czwartek  kolejny wysłałam i odebrałam z punktu odbioru który jest w naszym kiosku  paczuszkę. dla siostrzenicy . Sama nie  mogla bo  bo zdanej sesji pojechała na parę dni odpocząć do Krakowa i Zakopanego






Tak więc codziennie choć na trochę wyszłam z domku . dziś nie wychodzę . Szykuje się na jutrzejsze spotkanie . W niedziele też miło spędzę czas

czwartek, 15 lutego 2018

Spotkanie klubowe Walentynki

Witajcie . Dawno dawno temu czyli kilka lat temu tak się złożyło że spotkanie klubowe mojego klubu TPG odbyło się w same walentynki . Było więc walentynkowo . Dekoracja małe świeczki ustawione  w  serce Czytaliśmy cytaty wiersze o miłości . były słodkości i luźne rozmowy . Jak zawsze było miło przyjemnie . Tak mnie na wspomnienie wzięło. Patrząc na zdjęcia mało osób z tamtego czasu nadal jest z nami tak się pozmieniało  Jedni przestali przychodzić. Inni wyjechali . Parę osób już nie ma wśród nas . Nadal jednak jest fajnie i  miło choć ekipa się zmieniła   .A dziś przychodzi jedna wolontariuszka która nie jest od początku istnienia naszego klubu ale też długo i robimy kronikę



środa, 14 lutego 2018

Karteczki walentynkowe od kuzynek

Witajcie  . Oto takie sobie karteczki od kuzynek jakie dostałam dawno temu jak były dziećmi .




Nazwa „Walentynki” pochodzi rzecz jasna od imienia Świętego Walentego, którego liturgiczne wspomnienie przypada właśnie na dzień 14 lutego. Początki tego święta sięgają już średniowiecza, kiedy to w południowej i zachodniej Europie, przyjął się zwyczaj wyznawania miłości damom serca oraz obdarowywania ukochanych romantycznymi liścikami.
Walenty z Rzymu, również Walenty z Terni (ur. ok. 175 w Interamnie, zm. ok. 268269 w Rzymie)[1][2]biskup i męczennik chrześcijański, święty Kościoła katolickiego, syryjskiego[1], wspominany przez Kościół anglikański i luterański (LCMS
W Martyrologium Rzymskim wymieniany jest dwukrotnie: jako kapłan rzymski, ścięty w czasie prześladowań chrześcijan za panowania cesarza Klaudiusza II Gockiego oraz biskup Terni koło Rzymu. Wobec braków materiałów źródłowych potwierdzających istnienie dwóch postaci uważa się, że jest to ta sama osoba. Kwestią pozostającą nierozstrzygniętą pozostaje czy kult zawędrował z Rzymu do Terni czy odwrotnie[3].


Już w IV wieku grób świętego otoczony był kultem. Papież Juliusz I wybudował nad tym grobem bazylikę, a papież Teodor I odrestaurował ją[3].Walenty z wykształcenia był lekarzem, z powołania duchownym. Żył w III wieku w Cesarstwie rzymskim za panowania Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ten za namową swoich doradców zabronił młodym mężczyznom w wieku od 18 do 37 lat wchodzić w związki małżeńskie. Uważał on, że najlepszymi żołnierzami są legioniści niemający rodzin. Zakaz ten złamał biskup Walenty i błogosławił śluby młodych legionistów. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika. Legenda mówi, że jego narzeczona pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy o tym dowiedział się cesarz, kazał zabić Walentego. W przeddzień egzekucji Walenty napisał list do swojej ukochanej, który podpisał: „Od Twojego Walentego”. Egzekucję wykonano 14 lutego 269 r.Wskutek splotu zwyczajów ludowych, folkloru i legend był uważany za obrońcę przed ciężkimi chorobami (zwłaszcza umysłowymi, nerwowymi i epilepsją), a w Stanach Zjednoczonych, Anglii i współcześnie w Polsce został uznany za patrona zakochanych.

wtorek, 13 lutego 2018

papeterie



Witajcie . Oto znowu moja kolekcja kopert Pokazuję     koperty po kilka lub więcej bo sporo ich mam .A tu kolejny artykuł i troszkę historii .http://www.tompla.com/sobres/todounmundo/evolucionHistoria/evolucionHistoria.shtml?P

"Cel jest to marzenie z datą wykonania


poniedziałek, 12 lutego 2018

Ogólnopolski Dzień Pisania Piórem

  Ogólnopolski Dzień Pisania Piórem przypada na 12 lutego

Pamiętam że w szkole podstawowej jeszcze pisaliśmy w zeszytach piórem wiecznym A jakie kleksy wychodziły Nie lubiłam pisać  piórem

To święto mające na celu propagowanie odręcznego pisania wiecznym piórem. Data 12 luty odnosi się opatentowania przez Lewisa Edsona Watermana pierwszego wiecznego pióra, które miało miejsce w 1884 roku w Nowym Jorku.http://czasgentlemanow.pl/2013/11/wieczne-piora-krotka-historia/

sobota, 10 lutego 2018

Spotkanie sportowe Gra showdown

Witajcie . Ten tydzień mam  całkiem miły i intensywny . W poniedziałek byłam u lekarza a że to w mieście wiec  spacerek był. Zaszłyśmy do sklepu i kupiłam kurtkę i buty a w prezencie  dostałam szalik i czapeczkę.Skoro tydzień zaczął się zakupowo to   we wtorek i środę też buszowałyśmy po sklepach i mama sobie  coś tam kupiła . Ja  mało się ruszam wiec  cieszyłam się że troszkę kalorii spaliłam .Skoro troszkę kalorii spalone to  w czwartek jakiś paczek zjadłam .Olimpiada  zimowa się zaczęła czyli święto sportowe.  Sport to sport więc my dzisiaj na sportowo . Byłam z moim klubem  na spotkaniu sportowy pograliśmy sobie w grę dla niewidomych  showdown Gra showdown (niekiedy błędnie nazywana tenisem stołowym dla niewidomych) przeznaczona jest dla dwóch zawodników. Toczy się na prostokątnym stole, w którego przeciwległych krańcach umieszczone są bramki. Na środku stołu znajduje się pionowa tablica.http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/65641

Gra się piłką dzwiękową i paletkami . Osoby widzące mają  gogle by tylko słyszeć piłkę .My mieliśmy różnie .Ja gogoli nie miałam bo nie słyszałam gdzie jest piłka więc grałam z otwartymi oczami .Bardzo fajnie się grało z podobała mi się ta gra . Potem poszliśmy na spacer a wlaściwe to na pizze . Tylko ona był troszkę daleko wiec był spacerek .  Przy pizzy i rozmowach odpoczywaliśmy i miło czas spędziliśmy   .